Jak poradzić sobie z porażką?

Ostatnio znalazłam przysłowie arabskie, które mnie poruszyło i zainspirowało do kolejnych rozważań na temat życia i naszego postrzegania rzeczywistości.

Jeżeli słońce świeciło by przez cały czas, to ziemia zamieniłaby się w pustynię 

W metaforyczny sposób obrazuje zależność pomiędzy smutkiem i radością, rozczarowaniem i miłością, trudnościami i sukcesem. Bez jednego nie potrafilibyśmy zdefiniować drugiego. Bez porażki sukces przestałby być wyjątkowy, bez smutku nie docenialibyśmy szczęśliwych chwil.

Jak to się ma do radzenia sobie z porażką?

Gdy przeczytałam po raz pierwszy powyższe przysłowie, zachwyciło mnie piękno i obrazowe ukazanie prawdy. Nie zawsze świeci słońce, co pozwala roślinom korzystać z dobrodziejstw deszczu. To krople spadające z nieba zapewniają im niezbędnej i życiodajnej wody, pozwalającej im rozkwitnąć.

Podczas lekcji geografii uczyliśmy się przecież o obiegu wody w przyrodzie. Deszcz pada, wsiąkając w glebę. Gdy świeci słońce, woda, która wsiąkła po deszczu, zaczyna parować z powrotem dostając się do atmosfery. Tam para wodna zostaje skroplona i powraca na ziemię w postaci… Deszczu!

To oczywiście uproszczony schemat, ale pokazuje pewne zależności – bez słońca i parowania wody nie byłoby deszczu, a bez deszczu rośliny uschłyby – tworząc pustynię…

Porównując to do naszego życia, uświadamiamy sobie wtedy, że każde trudne doświadczenie jest częścią naturalnego cyklu życia. Jest nam ciężko, jednak dzięki temu jesteśmy w stanie odróżnić ten stan od momentu całkowitego spokoju i relaksu. 

Każda porażka czegoś nas uczy a w przyszłości będziemy mogli wykorzystać tę wiedzę, aby osiągnąć sukces. Ważne jest, żeby zatrzymać się i wyciągnąć z niej tę naukę. Aby pozwolić sobie na refleksję i znaleźć w sobie wdzięczność za życie – takie jakie mamy.

Nie jest to prosta droga, bo dużo łatwiej byłoby iść przez życie bezrefleksyjnie, podążając za modą taką czy inną. Jednak, jeżeli zdołamy odważyć się na refleksję, to może się okazać, że po deszczu rozkwitniemy niczym tropikalne kwiaty.

W życiu nie chodzi o to, by przeżyć burzę, ale o to, by tańczyć w deszczu

Richard Paul Evans

Tagged , , ,

Zostaw komentarz

2 thoughts on “Jak poradzić sobie z porażką?

  1. Wierzę w to, że tylko gdy jest mi trudno, to się rozwijam i dzięki temu doświadczam większej głębi, radości i szczęścia w życiu. Jak jest mi bardzo trudno, to lubię sobie przypomnieć powiedzenie „najciemniej jest tuż przed świtem”…. i zawsze do tej pory to mi się sprawdzało 🙂

  2. To jak dwie strony medalu. Gorsze momenty nauczyłam się akceptować.. bo one też są w porządku i wiem, że mam czas na refleksję, zastanowienie się co poprawić, gdzie pójść dalej 🙂 Gdy nasze życie będzie jedną ciągłą linią, bez wzniesień i dołów to, tak jak w szpitalu usłyszymy piiiiiiii …. znak że nie żyjemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *