Plany na listopad+Po cholerę cokolwiek planować?

W tym miesiącu przeszłam samą siebie w niedotrzymywaniu swoich postanowień. Chociażby cel dotyczący cotygodniowych postów na blogu skończył się publikowaniem ich raz na 2 tygodnie. Czy powinnam dojść teraz do wniosku, że planowanie jest bez sensu?

Absolutnie nie! Mogłabym zrzucić odpowiedzialność za taką sytuację na zły los, ale jest w tym po prostu trochę mojej winy. Niewłaściwie oceniłam swoje możliwości podczas planowania października, więc w pewnym momencie skończył mi się zapał i energia do dalszego działania.

Jak zaradzić tego typu sytuacjom?

Zacznijmy od tego, dlaczego ludzie w ogóle planują

Nie mogę odpowiadać za całą populację, ale planowanie daje nam złudne poczucie kontroli – wydaje nam się, że kiedy zaplanujemy wszystko od A do Z, to nic nas nie zaskoczy. Plany raczej pomagają nam stawiać kolejne kroki w kierunku, do którego zmierzamy. Nie powinny być sztywne Jak mówi Pani Swojego Czasu: Miej cele, ale nie wykuwaj ich w kamieniu!

Myślę, że kluczem w planowaniu jest znajomość kierunku, w którym zmierzamy, i korzystanie z dobrych narzędzi nawigacyjnych. Do znudzenia będę przywoływać w takich okazjach znajomość własnych wartości, ponieważ od tego wszystko się zaczyna! Jeżeli jeszcze ich nie znasz, to zachęcam Cię do zapoznania się z moim bezpłatnym e-bookiem Słownik kobiecych wartości, który stanowi fragment Notesu Wilczycy.

Znając swoje wartości, trzymasz w rękach kompas, który pomoże Ci iść przez życie – podejmować dobre decyzje, robić karierę w najlepszym dla siebie obszarze, rozwijać się, poznawać odpowiednich ludzi… Możesz oczywiście postępować wbrew podpowiedziom kompasu. Jednak wówczas możesz zawędrować zupełnie nie tam, gdzie tak naprawdę chciałbyś być.

Plany na listopad

To będzie bardzo pracowity miesiąc, który może przebić nawet szaleńczy październik!

  1. Moje urodziny

W sumie odbędą się nawet, gdybym ich sobie nie zaplanowała, jednak chcę spędzić je w gronie rodziny i przyjaciół, co oznacza… 4 spotkania urodzinowe! Szykuje się niemałe wyzwanie logistyczne.

  1. Wyzwanie online “Wyprawa Ścieżką Wilczycy”

Ruszamy 6 listopada w 7-dniową podróż po meandrach naszych serc i umysłów. To już II edycja rozwojowego wyzwania online z elementami metody bullet journalowania (O bujowaniu pisałam tutaj).  Wyzwanie będzie odświeżone o nowe ćwiczenia

Koniecznie się zapisz, to będzie cudowna podróż! 

  1. Wydanie Notesu Wilczycy

Jestem w ferworze walki w tym temacie i raczej szybko się to nie skończy (najpewniej w dniu premiery lub później!). Mogę już jednak ogłosić, że w niedzielę, 5 listopada rozpoczynam przedsprzedaż!

  1. Spotkanie Świadomych Blogerek i warsztaty w ramach Sobotniej Akademii Wilczycy w Bydgoszczy

Jutro prowadzę warsztaty w Warszawie, a w najbliższym miesiącu wybieram się z Sobotnią Akademią Wilczycy do Bydgoszczy! 25 listopada, po Spotkaniu Świadomych Blogerek, na którym mam przyjemność również występować w roli prelegentki, poprowadzę warsztaty z realizacji marzeń – szczegóły już wkrótce!

  1. Pisanie co tydzień na bloga i codzienne notowanie

Dalej podtrzymuję chęć pisania – zarówno na bloga, jak i we własnym notesie. Zobaczymy, co z tego wyjdzie! Myślę, ze za cały miesiąc regularnego blogowania (tzn. 4 wpisy) sprawię sobie coś ładnego jako profesjonalnej blogerce, tylko jeszcze nie wiem co 😉

  1. Balet dla dorosłych (i/lub joga)

Czas na trochę aktywności fizycznej w moim życiu! Znalazłam balet dla dorosłych w Olsztynie i tym razem sobie nie odpuszczę – w listopadzie kupuję baletki i śmigam na salę . Jeżeli jednak okaże się, że totalnie nie nadaję się do tego, to spróbuję jogi. W końcu coś powinno mi się spodobać.

***

A Ty? Planujesz czy uważasz, że to bez sensu?

Tagged , , , , , ,

1 thought on “Plany na listopad+Po cholerę cokolwiek planować?

  1. Jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy mają zaplanowane życie/miesiąc od A do Z 🙂 Ja kiedyś planowałam … ale odkąd wszystko przestało wtedy mi wychodzi przestałam to robić … Może dlatego, że nie mam dzieci i czasu mam więcej… ale … podziwiam ludzi, którzy np. wiedzą co będą jeść za tydzień 🙂 ja codziennie wymyślam posiłki, codziennie gotuję i każdego dnia mam ochotę na coś innego 🙂 Tak samo z postami na moim blogu. mam spis tematów, które chciałabym napisać, ale znajdę ciekawszy temat na już i jego opisuję więc plan by poszedł w diabły 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *