Plany na październik + Jak wyznaczam sobie cele?

Nie wiem, kiedy minął mi wrzesień. Co ciekawe, w moim subiektywnym odczuciu zrealizowałam większość opisanych poprzednio celów! Może nie wszystkie, ale jestem naprawdę zadowolona z efektów. Tym bardziej czuję się zmotywowana do działania w październiku! A Ty?

Co działo się we wrześniu?

We wrześniu przeprowadziliśmy się w nowe miejsce i zrobiliśmy planowaną parapetówkę, a także zorganizowałam spotkanie z dziewczynami z Olsztyna. Byłyśmy we trójkę, ale od czegoś się zaczyna 🙂 Przeczytałam 1,5 książki, ale nie poddaję się (mam jeszcze jakieś 0,5 dnia do końca miesiąca)! Podobnie z pisaniem tekstu do mojej książki – rozwojowego workbook’a – działanie przy nim ciągle jest w toku i samo pisanie może potrwać nawet do połowy października.

W sferze blogowo – zawodowej trzymałam fason i przez cały miesiąc regularnie blogowałam, za co publicznie zbijam sobie piąteczkę! To chyba największa z moich radości w tym miesiącu 🙂 I zawsze w stanie entuzjastycznego zachwytu nad blogowaniem zastanawiam się: czemu do cholery przydarza mi się odkładanie pisania na dalsze tory?!

W tym miesiącu również przeprowadziłam jeden warsztat online, a także warsztat stacjonarny w Warszawie, który spontanicznie rozpoczął cały cykl spotkań, więc jego kontynuację planuję w nadchodzącym miesiącu. Rozpoczęłam naukę w Latającej Szkole, przygotowałam stronę z ofertą coachingu

Wrzesień był także pełen przemyśleń i zwrotów akcji. Na nowo musiałam przeformułować sobie w głowie, czego chcę i jak ma wyglądać moje życie. Wchodzę w kolejny miesiąc z nową wiedza o sobie, ludziach, którzy mnie otaczają, o moich wartościach i o życiu.

Jak wyznaczam sobie cele?

Planowanie kolejnego miesiąca zaczynam od zrobienia Koła życia z intencją spojrzenia na to, jak jest w moim życiu tu i teraz. Dysonans pomiędzy poziomem zadowolenia  z różnych obszarów życia w tym momencie a poziomem zadowolenia, jaki chcę osiągnąć, naturalnie pomaga mi generować pomysły na nowe, ambitne cele. Opieram je również na swoich wartościach, które znam i stosuję jako kompas w życiu. Moim TOP 5 są: Autentyczność, Bliskość, Intuicja, Niezależność i Odwaga. Dalej jest już tylko wybór odpowiednich celów. Czasami jeszcze stosuję pewne modele.

Znasz model SMART? A jego rozszerzenie, czyli model SMARTER? Jest to anagram od szeregu określeń dotyczących celu – jaki powinien być dobrze wyznaczony cel. Jest kilka tłumaczeń (model powstał w języku angielskim), ale przedstawię te, które uważam za najlepiej dostosowane do naszych realiów językowych:

S – Szczegółowy

Co konkretnie ma być zrobione? Spróbuj nawet zdefiniować pojęcia, których używasz. Np. „Zacznę się zdrowo odżywiać” – a co to znaczy zdrowo? Czym jest zaczynanie? Co wchodzi w skład odżywiania? Konkrety!

M – Mierzalny

Jak chcesz zmierzyć rezultaty? Po czym poznasz, ze cel jest zrealizowany? Wybierz konkretną jednostkę miary, która nie pozwoli Ci utknąć w perfekcjonistycznych zapędach i określić ile realnie czasu i energii potrzebujesz, żeby osiągnąć taki rezultat.

A – Ambitny

Na ile wybrany cel jest dla Ciebie ważny? Na ile Cię pociąga? Czy czujesz motywację do realizacji tego celu? A tym samym: czy jest naprawdę Twój? Sprawdź, co wpływa na to, że wybrałaś właśnie taki cel.

R – Realistyczny

Zastosujmy skalę od 1 do 10, gdzie 1 oznacza „W ogóle nie realny”, a 10 – „Zrobię to na 100%”. Na ile jesteś pewna realności realizacji swojego celu? Co możesz zrobić, żeby cel stał się realny? Kto może Ci pomóc? Jakie masz zasoby teraz? A jakich jeszcze potrzebujesz?

T – Terminowy

Kolejne konkrety, czyli termin! Do kiedy zrealizuję swój cel, tj. osiągnę zamierzone wyniki? Do kiedy realnie jestem w stanie to wykonać?

E – Ekologiczny

Na kogo wpłynie Twój cel? Na kogo jeszcze? O kim jeszcze nie pomyślałaś? A na jakie obszary w Twoim życiu wpłynie? Co zmieni?

R – Rozpisany

Kiedy przeszłaś już pracę na poszczególnych etapach – spisz wszystko, do czego doszłaś. Zapisz swój cel. Pamiętaj przy tym, że cel po obejrzeniu go z kilku stron, szczególnie w kontekście ekologii, może okazać się mniej atrakcyjny niż zakładałaś początkowo. Nie bój się zmieniać celów 🙂

 

Moje cele na październik

W październiku planuję kontynuować blogową passę i publikować 1 post na tydzień, co oznacza, że w ciągu miesiąca ukażą się dokładnie cztery wpisy. Dla ułatwienia sobie zadania, zacznę od przygotowania harmonogramu blogowego, w którym przemyślę tematy i ich strategiczne rozmieszczenie. Trzykrotnie napiszę również bezpośrednio do Ciebie wiadomość, jeżeli jesteś czytelniczką mojego newslettera.

Październik będzie dla mnie również czasem dalszego pisania tekstów do workbook’a (pozostało mi 12 rozdziałów), ale również jego korektą, składem graficznym oraz pierwszymi rozmowami z partnerami i drukarniami! Jestem przerażona i podekscytowana zarazem.

Jeżeli chcesz mieć wpływ na ostateczny kształt wokbook’a,
to zapraszam Cię do wypełnienia ankiety (KLIK)

 

28 października poprowadzę dwugodzinny warsztat w Warszawie – Sobotnią Akademię Wilczycy (jeżeli będziesz w okolicy, to serdecznie Cię na niego zapraszam!). Będziemy rozmawiać przede wszystkim o kobiecości i rolach, które pełnimy w życiu prywatnym oraz zawodowym.

Chcę skoordynować działania blogowo-zawodowe, więc w tym miesiącu przygotuję konkretne dokumenty, które pomogą urzeczywistnić moje wizje. Spiszę, a nie tylko pomyślę – co i jak ma wyglądać. Takie też będą zadania w ramach Latającej Szkoły, w której biorę udział w tym roku 🙂

Pragnę w październiku zrobić coś bardziej dla siebie, żeby oczyścić myśli i poczuć większy spokój przy realizacji tych wszystkich ambitnych zamierzeń. Codzienne notowanie + różaniec to mój zestaw październikowy. Notuję od początku września i widzę realne efekty. Jestem uważniejsza i spokojniejsza. Podobnie działa na mnie modlitwa, dlatego postanowiłam włączyć ją do codziennych rytuałów.

***

A jakie cele Ty masz na najbliższy miesiąc? Zastosujesz wobec nich model SMARTER? 🙂

Tagged , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *