piątek, 11 listopada 2016

Jak odnaleźć właściwą ścieżkę? Obsługa życiowego kompasu w 3 krokach

Czwarty z 50 postów o życiu, kobiecości i walce o swoje marzenia...


***

Co raz częściej zastanawiam się, czy obrałam odpowiedni kierunek w swoim życiu. Niby jestem młoda i jeszcze wszystko mogłabym zmienić, zacząć od początku, ale tak jak każdy człowiek przyzwyczajam się do miejsc, zajęć, nowo zbudowanej strefy komfortu, a szczególnie przyzwyczajam się do ludzi, którzy mnie otaczają i coś dla mnie znaczą. Ciężko jest mi więc zmienić wszystko i przenieść się w nowe miejsce, obrać zupełnie inny kierunek.

Życie jednak nie będzie sprawiało tyle frajdy, a praca nie będzie satysfakcjonowała, pozwalała na realizację swojego potencjału, jeżeli będę postępować w sprzeczności z wewnętrznym kompasem. Podążając według tego, jaki kierunek mi wskazuje mam szansę odkryć nowe umiejętności, skorzystać z niesamowitych możliwości. Boję się zmian - tak jak każdy, ale wiem, że jeszcze bardziej boję się poczucia, że zmarnowałam swoje życie.


wtorek, 8 listopada 2016

Jak poradzić sobie z porażką?



Trzeci z 50 postów o życiu, kobiecości i walce o swoje marzenia...


***

Ostatnio znalazłam przysłowie arabskie, które mnie poruszyło i zainspirowało do kolejnych rozważań na temat życia i naszego postrzegania rzeczywistości.


Jeżeli słońce świeciło by przez cały czas, to ziemia zamieniłaby się w pustynię 


W metaforyczny sposób obrazuje zależność pomiędzy smutkiem i radością, rozczarowaniem i miłością, trudnościami i sukcesem. Bez jednego nie potrafilibyśmy zdefiniować drugiego. Bez porażki sukces przestałby być wyjątkowy, bez smutku nie docenialibyśmy szczęśliwych chwil.



poniedziałek, 7 listopada 2016

Praca marzeń - 5 wymówek, które nie pozwalają Ci rozwinąć się zawodowo!

Drugi z 50 postów o życiu, kobiecości i walce o swoje marzenia...


***

Podobno spędzamy tu ponad połowę swojego życia...Praca. Dlaczego mielibyśmy się w niej męczyć? Dlaczego ludzie pozwalają sobie na marnowanie życia w miejscu, które tak dalekie jest od ich marzeń?

Mówiąc o sobie, często wspominam o tym, że jestem niereformowalną marzycielką. W obszarze zawodowym również bardzo ciężko dostosować mi się do rynku pracy, który dorośli (czyt. ludzie, którzy porzucili swoje marzenia i poddali się w obliczu problemów, powszechnego narzekania itp.) z zamiłowaniem odmalowują w szaro-burych barwach. Oznaczałoby to, że nigdy w życiu nie pracowałam i pracować nie zamierzam.




niedziela, 6 listopada 2016

3 powody, dla których (czasami) chciałabym być zimną suką...

Przed Tobą pierwszy z 50 postów o życiu, kobiecości i walce o swoje marzenia...
***
Niezmiernie mnie wkurza to, co czuję - a zazwyczaj czuję dużo i mocno. Oczywiście, kto nie lubiłby przeżywania radości, stanu uniesienia, euforii czy zakochania? Uwielbiam to wszystko przeżywać. I to w wersji niecodziennie intensywnej!
Jednak są takie momenty, kiedy martwię się o przyszłość, boję się, co powie ktoś mi bliski, czuję niepokój i zazdrość związane z Kochanym, łapie mnie chandra w pracy nad blogiem, a do tego bywam zła na siebie, że tak dużo czuję, myślę i zachowuję się tak nieracjonalnie...
Spirala emocji nakręca się, a mój nastrój i pewność siebie lecą w dół, na łeb na szyję. Jak trzymać głowę wysoko i czuć się wewnętrznie stabilna, pewna swoich zalet, wad, umiejętności, wartości czy czegoś tam jeszcze, gdy ciągle płaczesz, kapie Ci z nosa, a Ty nawet nie potrafisz powiedzieć, skąd biorą się w Tobie takie emocje?!
W takim to stanie kilka dni temu pomyślałam sobie, że dobrze byłoby być zimną suką...

czwartek, 6 października 2016

Sens życia chętnie przyjmę! - czyli o tym, jak być sobą i znaleźć swoje powołanie

Mam problem. Zgubiłam się. Nie wiem, czego chcę od życia.
Ludzie od zamierzchłych czasów poszukują sensu.
Sensu życia, istnienia, działania. Po co?
Bo poczucie sensu tego, czym się zajmujemy,
pozwala nam działać pomimo przeciwności.

Jestem w dosyć wygodnej życiowo sytuacji, ale czuję ssanie w żołądku i dziurę w sercu. Bo się boję i nie wiem, dokąd zmierzam. Czego chcę? Gdyby ktoś znalazł mi odpowiedź na to wkurzające i stosunkowo proste pytanie, byłby moim bohaterem (bohaterką)!